Bardzo sympatyczny reportaż zrobiła o nas ekipa „Pytania na śniadanie” (TVP). Jest tu wszystko o tym jak działamy. Z niepotrzebnej biżuterii, którą zbieram po znajomych i nieznajomych czeczeńskie mamy i dzieci, które już dostały się do Polski robią nową biżuterię, którą potem sprzedajemy, a pieniądze przeznaczamy na bezpośrednią pracę z mamami i dziećmi, które jeszcze czekają na wjazd do Polski na dworcu w Brześciu. Niepotrzebna biżuteria służy też do ozdabiania lalek i toreb szytych przez mamy w Brześciu, lalki Marina przywozi do Polski w walizce większej niż ona sama, a ja je potem sprzedaję nagabując znajomych i nieznajomych. Wszystkie pieniądze ze sprzedaży lalek, laleczek i toreb trafiają z powrotem do mam, które je uszyły a one dzięki nim mogą utrzymać swoje rodziny podczas wielomiesięcznej tułaczki w Brześciu. W każdej lalce jest „zaszyta” historia nadziei na bezpieczne życie w Polsce, żadna z rodzin nie wyjechała z Czeczenii aby lepiej żyć, wszystkie uciekły, żeby po prostu żyć.

Obejrzyj reportaż w „Pytanie na śniadanie”

Działania na rzecz czeczeńskich rodzin na dworcu w Brześciu są możliwe tylko dzięki ofiarności Polek i Polaków. Wszyscy jesteśmy wolontariuszami, a przedsięwzięcie nie ma żadnych kosztów administracyjnych, wszystkie zebrane środki są w całości przeznaczane na potrzeby czeczeńskich rodzin i stałą pracę z nimi. Jeśli chcesz pomóc, tutaj znajdziesz kilka wskazówek jak możesz to zrobić. Zapraszam też do bezpośredniego kontaktu na pozytywka@gmail.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *